Bardzo złe wieści ze Stali Poniatowa

Stal PoniatowaCzy to już koniec IV-ligowych marzeń poniatowskiej drużyny? Od kilku tygodni docierają do nas bardzo niepokojące wiadomości. Skąd tak złe informacje, skoro jeszcze jesienią Stal grała bardzo dobrą piłkę, taką jakiej kibice w Poniatowej już dawno nie widzieli. Nawet atmosfera w samej drużynie była świetna.
Wszystko rozpoczęło się w momencie kiedy nowo wybrany zarząd Stali, nie pozwolił zawodnikom wstąpić poczet członków klubu, bądź co bądź mieszkańcom Poniatowej, ludzi tworzących ten zespół od kilkunastu lat. Ci, postanowili nie wznawiać treningów. Wraz z nimi do protestu solidarnie przystąpił trener Henryk Kamiński.
Niestety stało się najgorsze. Henryk Kamiński zrezygnował z prowadzenia Stali a kilku zawodników postanowiło nie wznawiać treningów. Na chwilę obecną nie wiemy jak duża jest to liczba zawodników.
Fakt faktem stało się najgorsze, odszedł trener, który już nie raz uratował nasz klub przed degradacją, do tego potrafił „zmontować” zespół, który mógł powalczyć o punkty nawet z najsilniejszymi w lidze.
Pytanie brzmi – jaki udział i cel w tym wszystkim miał zarząd poniatowskiego klubu? – czy w taki sposób niszczy się za wszelką cenę futbol w mieście gdzie tylko piłka odgrywa najważniejszą rolę w miejskim sporcie. Czy ktoś przewidział skutki swoich decyzji? Czy ktoś jest w stanie to wszystko odwrócić? Nawet jeśli tak to jest już chyba za późno.
Jeżeli do wiosny sytuacja nie powróci do stanu z jesieni obecny zarząd niechlubnie zapisze się w historii klubu jako ten, który z bohatera doprowadził klub do zera, czego nie chcemy nawet słyszeć.